» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1773
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 1773
200 Pounds Beauty (2006) - 미녀는 괴로워
Tytuł IMDB: Minyeo-neun goerowo
Światowa Premiera: 06-12-14
Gatunek: Komedia Rom.
Czas Trwania: 120 min.
Dodany przez: krzysztov
Reżyseria
Kim Yong-hwa
Scenariusz
Noh Hye-yeong
Obsada
Lee Han-wi
Jeong Yoon
Park Jin-gook
Lee Won-jong
Joo Jin-mo
Im Hyeon-sik
Myeong-gyu
Kim Jong-tae
Kim Yong-geon
Kim Ji-seok(a)
Kim Ah-joong
Kim Hyeon-sook
Park No-sik
Park Hwi-soon
Lee Beom-soo
Ryoo Seung-soo
Seong Dong-il
Światowa Premiera: 06-12-14
Gatunek: Komedia Rom.
Czas Trwania: 120 min.
Dodany przez: krzysztov
Reżyseria
Kim Yong-hwa
Scenariusz
Noh Hye-yeong
Obsada
Lee Han-wi
Jeong Yoon
Park Jin-gook
Lee Won-jong
Joo Jin-mo
Im Hyeon-sik
Myeong-gyu
Kim Jong-tae
Kim Yong-geon
Kim Ji-seok(a)
Kim Ah-joong
Kim Hyeon-sook
Park No-sik
Park Hwi-soon
Lee Beom-soo
Ryoo Seung-soo
Seong Dong-il
Opis:
Han-na jest gruba i brzydka, ale ma piękny głos. „Podkłada” go pod seksownie wyglądającą Ammy, gwiazdę muzycznego show, którego producentem jest przystojny Sang-jun – obiekt westchnień Han-ny. Han-na cierpi z powodu swojej tuszy, która uniemożliwia jej nawiązanie bliższej znajomości z Sang-jun. W końcu. zdesperowana, decyduje się na operację plastyczną całego ciała. Po roku powraca. Ale jest już kim innym, przynajmniej zewnętrznie. Piękna i ponętna sprawia, że nieświadomie rozkochuje w sobie każdego napotkanego mężczyznę. Udaje się na casting do Sang-juna, udając Jenny, dziewczynę koreańsko-amerykańskiego pochodzenia. Zostaje wkrótce podopieczną przystojnego producenta i zdobywa coraz większą popularność. Ale jak długo można udawać kogoś, kim tak naprawdę się nie jest?
Źródło: krzysztov
Han-na jest gruba i brzydka, ale ma piękny głos. „Podkłada” go pod seksownie wyglądającą Ammy, gwiazdę muzycznego show, którego producentem jest przystojny Sang-jun – obiekt westchnień Han-ny. Han-na cierpi z powodu swojej tuszy, która uniemożliwia jej nawiązanie bliższej znajomości z Sang-jun. W końcu. zdesperowana, decyduje się na operację plastyczną całego ciała. Po roku powraca. Ale jest już kim innym, przynajmniej zewnętrznie. Piękna i ponętna sprawia, że nieświadomie rozkochuje w sobie każdego napotkanego mężczyznę. Udaje się na casting do Sang-juna, udając Jenny, dziewczynę koreańsko-amerykańskiego pochodzenia. Zostaje wkrótce podopieczną przystojnego producenta i zdobywa coraz większą popularność. Ale jak długo można udawać kogoś, kim tak naprawdę się nie jest?
Źródło: krzysztov
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 10
<< < 1 - 2 > >>
Film bardzo fajny, momentami zabawny momentami smutny, zapada w pamięć.
Zaczęłam aż sobie nucić Marię... Film świetny! Dobrze mi się oglądało. Myślałam, że będzie płytki, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
film cudowny,można go wiele razy oglądać i się nie znudzi. Kim Ah-joong przepięknie śpiewa,
ja raczej zwróciłbym uwagę na piosenkę o zacnym tytule "Byul" bo jest przecudowna i taka wzruszająca. Prawda jest taka, że ten film troszeczkę podchodzi pod styl znany nam z produkcji prosto z Hollywood... ale np. samo zakończenie (brak typowego romansowego happy endu) czy na przesłanie, jak już wcześniej ktoś wspomniał "że najtrudniej jest być po prostu sobą) czy też, że w Korei dużo ludzi chce i poddaje się zabiegom upiększającym ... widać, że jednak film jest prosto z Seulu, a nie LA ^^
1) Faktycznie nie jest to typowy koreański film, myślę, że może twórcy starali się zrobić coś bardziej uniwersalnego, nie tylko na rynek koreański... (jednak jak dla mnie nic na tym nie stracił, a i tak daleko mu do amerykańskiej tandety)
2) Kim Ah-joong faktycznie bosko śpiewa w tym filmie, ale ta piosenka przewodnia to "stary" hit (z 1999r. wyk. Blondie) - zwyczajnie przetłumaczony, choć wykonanie filmowe dorównuje, jeśli nie przewyższa oryginał.
Poza tym, polecam! Życiowo, ale ostatecznie optymistycznie!
ja daje 6 potrafi rozbawic ale sf
odtworczyni glownej roli nie do podrobienia
bardzo fajny film, Kim Ah-Jung jest świetna, zauroczyła mnie swoją rolą:) i pięknie śpiewa;) jeden z moich ulubionych filmów;)
A moim zdaniem to nie ma znaczenai czy przypomina bardziej amerykanską czy koreańską komedię, tfu, romantyczą, skoro to naprawdę zabawny, inteligentny, niegłupi film. Ale jego pozorna bhałość i lekkośc może okazać się pułapką na nieuwaznych widzów. Bo w gruncie rzeczy, to smutna historia o tym, ze najtrudniej jest być po prostu sobą.
No i jest oczywiscie jeszcze cudowna Kim Ah-joong - dla niej samej warto!
<< < 1 - 2 > >>
Soo - 9 marca 2011 10:33:39 UTC napisał
Film bardzo fajny, momentami zabawny momentami smutny, zapada w pamięć.
Alisekai - 4 sierpnia 2009 18:35:11 UTC napisał
Zaczęłam aż sobie nucić Marię... Film świetny! Dobrze mi się oglądało. Myślałam, że będzie płytki, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
anulaaw - 12 lipca 2009 17:17:14 UTC napisał
film cudowny,można go wiele razy oglądać i się nie znudzi. Kim Ah-joong przepięknie śpiewa,
mootyl - 15 sierpnia 2008 21:59:59 UTC napisał
ja raczej zwróciłbym uwagę na piosenkę o zacnym tytule "Byul" bo jest przecudowna i taka wzruszająca. Prawda jest taka, że ten film troszeczkę podchodzi pod styl znany nam z produkcji prosto z Hollywood... ale np. samo zakończenie (brak typowego romansowego happy endu) czy na przesłanie, jak już wcześniej ktoś wspomniał "że najtrudniej jest być po prostu sobą) czy też, że w Korei dużo ludzi chce i poddaje się zabiegom upiększającym ... widać, że jednak film jest prosto z Seulu, a nie LA ^^
diana.v - 15 sierpnia 2008 21:38:01 UTC napisał
1) Faktycznie nie jest to typowy koreański film, myślę, że może twórcy starali się zrobić coś bardziej uniwersalnego, nie tylko na rynek koreański... (jednak jak dla mnie nic na tym nie stracił, a i tak daleko mu do amerykańskiej tandety)
2) Kim Ah-joong faktycznie bosko śpiewa w tym filmie, ale ta piosenka przewodnia to "stary" hit (z 1999r. wyk. Blondie) - zwyczajnie przetłumaczony, choć wykonanie filmowe dorównuje, jeśli nie przewyższa oryginał.
Poza tym, polecam! Życiowo, ale ostatecznie optymistycznie!
gregory666 - 24 lipca 2008 17:33:59 UTC napisał
ja daje 6 potrafi rozbawic ale sf
odtworczyni glownej roli nie do podrobienia
olszyna - 27 czerwca 2008 10:47:43 UTC napisał
bardzo fajny film, Kim Ah-Jung jest świetna, zauroczyła mnie swoją rolą:) i pięknie śpiewa;) jeden z moich ulubionych filmów;)
krzysztov - 21 marca 2008 20:51:20 UTC napisał
A moim zdaniem to nie ma znaczenai czy przypomina bardziej amerykanską czy koreańską komedię, tfu, romantyczą, skoro to naprawdę zabawny, inteligentny, niegłupi film. Ale jego pozorna bhałość i lekkośc może okazać się pułapką na nieuwaznych widzów. Bo w gruncie rzeczy, to smutna historia o tym, ze najtrudniej jest być po prostu sobą.
No i jest oczywiscie jeszcze cudowna Kim Ah-joong - dla niej samej warto!
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

