» Język
» Menu główne
Start
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
Filmy
Dramy
Ludzie Kina
Premiery kinowe
Premiery DVD
Recenzje
News
Forum
Użytkownicy
Linki
Statystyki
Kontakt
» Badź na bieżąco
» Statystyki
Filmów: 561
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2037
Dram: 68
Ludzie Kina: 2738
Użytkowników: 2037
Daddy Long Legs (2005) - 키다리 아저씨
Tytuł IMDB: Kidari ajeossi; Daddy-Long-Legs
Światowa Premiera: 05-01-13
Gatunek: Dramat/ Romans
Czas Trwania: 98 min.
Dodany przez: szu
Reżyseria
Kong Jeong-sik
Scenariusz
Kim Hyeong-joon
Muzyka
Han Jae-kwon
Obsada
Yeon Jeong-hoon
Shin-ee
Oh Dae-gyoo
Kwak Min-seok
Ha Ji-won
Hyeon Bin
Jeong Joon-ha
Baek Seung-hyeon
Jeong Mi-seong
Park Eun-hye
Kim Jeong-nan
Geum Bo-ra
Seo Yeong-hwa
Światowa Premiera: 05-01-13
Gatunek: Dramat/ Romans
Czas Trwania: 98 min.
Dodany przez: szu
Reżyseria
Kong Jeong-sik
Scenariusz
Kim Hyeong-joon
Muzyka
Han Jae-kwon
Obsada
Yeon Jeong-hoon
Shin-ee
Oh Dae-gyoo
Kwak Min-seok
Ha Ji-won
Hyeon Bin
Jeong Joon-ha
Baek Seung-hyeon
Jeong Mi-seong
Park Eun-hye
Kim Jeong-nan
Geum Bo-ra
Seo Yeong-hwa
Opis:
Young-mi straciła rodziców kiedy była jeszcze małą dziewczynką. W tym czasie w jej życiu pojawił się tajemniczy stróż, który wspierał ją z ukrycia przez kolejne lata. Dzięki jego pomocy Young-mi udało się ukończyć studia i zdobyć wkońcu wymarzoną pracę. Choć dziewczyna dałaby wiele by móc osobiście podziękować nieznajomemu, on ciągle pozostaje dla niej tajemniczą postacią. I jak nie pokochać takiego mężczyzny?
Źródło: szu
Young-mi straciła rodziców kiedy była jeszcze małą dziewczynką. W tym czasie w jej życiu pojawił się tajemniczy stróż, który wspierał ją z ukrycia przez kolejne lata. Dzięki jego pomocy Young-mi udało się ukończyć studia i zdobyć wkońcu wymarzoną pracę. Choć dziewczyna dałaby wiele by móc osobiście podziękować nieznajomemu, on ciągle pozostaje dla niej tajemniczą postacią. I jak nie pokochać takiego mężczyzny?
Źródło: szu
Galeria:
Plakaty:
Tapety:
Trailery:
Komentarze: 1 - 7
jednak po 2x film już taki kiepski mi sie nie wydawał, choć momentami się bardzo dłużył i to wpływa na jego słabość.
Wikipedia: Melodramat - (gr.) gatunek literacki lub filmowy o sensacyjnej fabule, zwykle miłosnej, nasyconej patetyczno-sentymentalnymi efektami i kończącej się z reguły pomyślnie dla bohaterów szlachetnych, a źle dla tzw. "czarnych charakterów".
Chyba czegoś tutaj nie rozumiem, bo prawie nic z tej definicji nie podchodzi pod "moje" romantic melo.
Co do samego gatunku to wydaje mi się, że naprawdę trudno uzyskać pożądany efekt współczucia, empatii, katharsis...
Aha, w tym filmie nic z tego nie doświadczyłem, a za twardziela się nie uważam. Na końcówce "Gladiatora" płacze jak bóbr.
Jedynie w "oh,happy day" "śmiertelna choroba" to hemoroidy;)))
Gdy oglądam koreańskie "romantyczne melodramaty" to mam wrażenie że oglądam jeden i ten sam film tylko mi się aktorzy zmieniają.
Chłopak spotyka dziewczynę lub odwrotnie. I trzeba zaczekać jeszcze 40-50 minut na bardzo rzadką chorobe -oczywiście śmiertelną. Zazwyczaj kładzie ją od czasu do czasu jego.
Podobne odczucia, pierwsza połowa spoko, przy drugiej zasypiałem.
Za to film ma jeden wielki plus a jest nim bardzo widoczna rola mojej ukochanej Shin-ee. Mam jeszcze trochę miejsca to znów zaakcentuję jej zalety: cudownie się upija, ma super fryzurę i gust, tak ładniutko zadziera nosek kiedy się cieszy, bardzo sexy kiedy się denerwuje, bardzo bezpośrednia ... i tak mógłbym jeszcze wiele wymieniać ale Wam daruję.
Czekam na jej kolejną rolę. I plizzz niech to będzie komedia z nią w roli głównej.
Pierwsza część nawet całkiem fajna, ale potem zaczęło się robić już tak nudno i obrzydliwie romantycznie... że czekałam na koniec :D
Purba - 5 maja 2008 21:39:59 BST napisał
jednak po 2x film już taki kiepski mi sie nie wydawał, choć momentami się bardzo dłużył i to wpływa na jego słabość.
myslo - 22 kwietnia 2008 16:41:26 BST napisał
Wikipedia: Melodramat - (gr.) gatunek literacki lub filmowy o sensacyjnej fabule, zwykle miłosnej, nasyconej patetyczno-sentymentalnymi efektami i kończącej się z reguły pomyślnie dla bohaterów szlachetnych, a źle dla tzw. "czarnych charakterów".
Chyba czegoś tutaj nie rozumiem, bo prawie nic z tej definicji nie podchodzi pod "moje" romantic melo.
Co do samego gatunku to wydaje mi się, że naprawdę trudno uzyskać pożądany efekt współczucia, empatii, katharsis...
Aha, w tym filmie nic z tego nie doświadczyłem, a za twardziela się nie uważam. Na końcówce "Gladiatora" płacze jak bóbr.
szu - 22 kwietnia 2008 12:15:32 BST napisał
Jedynie w "oh,happy day" "śmiertelna choroba" to hemoroidy;)))
hellraiser - 21 kwietnia 2008 23:00:03 BST napisał
Gdy oglądam koreańskie "romantyczne melodramaty" to mam wrażenie że oglądam jeden i ten sam film tylko mi się aktorzy zmieniają.
Chłopak spotyka dziewczynę lub odwrotnie. I trzeba zaczekać jeszcze 40-50 minut na bardzo rzadką chorobe -oczywiście śmiertelną. Zazwyczaj kładzie ją od czasu do czasu jego.
myslo - 21 kwietnia 2008 01:40:51 BST napisał
Podobne odczucia, pierwsza połowa spoko, przy drugiej zasypiałem.
Za to film ma jeden wielki plus a jest nim bardzo widoczna rola mojej ukochanej Shin-ee. Mam jeszcze trochę miejsca to znów zaakcentuję jej zalety: cudownie się upija, ma super fryzurę i gust, tak ładniutko zadziera nosek kiedy się cieszy, bardzo sexy kiedy się denerwuje, bardzo bezpośrednia ... i tak mógłbym jeszcze wiele wymieniać ale Wam daruję.
Czekam na jej kolejną rolę. I plizzz niech to będzie komedia z nią w roli głównej.
JaneGreen - 23 marca 2008 21:09:20 GMT napisał
Pierwsza część nawet całkiem fajna, ale potem zaczęło się robić już tak nudno i obrzydliwie romantycznie... że czekałam na koniec :D
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

